Przejdź do głównej zawartości

[wycinki z prasy] Niemieckie braki w umundurowaniu do walki na wschodzie (styczeń 1939 r.)

Nie mając obecnie ani zbyt dużo czasu, ani zbyt dużo serca na prowadzenie tego bloga (większość energii poświęcam na swój drugi projekt -- jalkikirjoitus | post scriptum) postanowiłem użyć bloga tak, jak używają go inni -- jako internetowego notatnika / pamiętnika.

W ramach cyklu "Wycinki z prasy" będę publikował co ciekawsze informacje, które uda mi się wygrzebać ze starej prasy. Być może ułatwi to również części osób zdobywanie interesujących ich informacji (w końcu dane zaczną się googlować). 

Inauguracyjny wpis będzie dotyczył wieczornego wydania Nowego Dziennika – polskojęzycznej gazety żydowskiej, wydawanej w Krakowie w latach 1918-1939.

Warto zwrócić uwagę na datę publikacji poniższej informacji.

"Armia niemiecka ma walczyć na wschodzie w czasie mrozów"... 
Berlin 18.1. (z) "Militär-Wochenblatt" żąda gwałtownie reformy w wyszkoleniu i umundurowaniu armii, której wypadnie walczyć w Europie wschodniej w toku uciążliwej kampani zimowej. Obecnie wyekwipowanie wojska niemieckiego - pisze kapital Schönaich - dostosowane jest głównie do walki na Zachodzie i na Południu. Teraz jednak należy wziąć się natychmiast do takiego umundurowania  wojska niemieckiego, aby mogło ono walczyć na Wschodzie w czasie wielkich mrozów. Odpowiednia reorganizacja i umundurowanie wojska powinno być podjęte bez żadnej zwłoki - kończy kapitan Schönaich.

Nowy Dziennik, środa, 18 stycznia 1939 r. (wydanie wieczorne), s. 2. [źródło]

Jak dobrze wiemy, armia niemiecka została z czasem odpowiednio doposażona...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cenzura raportu Karskiego (zagadnienia żydowskie w kraju)

O tym wpisie myślałem już od czasu obejrzenia w kinie filmu Sławomira Grünberga " Karski i władcy ludzkości " (w mojej opinii film średni, w bardzo dużej części odtwórczy -- w pewnym stopniu film zmarnowanego potencjału, ale to już temat na inną okazję). W jakiś sposób jest to też nawiązanie to wcześniejszych postów z cyklu [wycinki z prasy] -- chodzi o przybliżenie czegoś, na co w internecie można pewnie gdzieś trafić, ale po pierwsze trzeba wiedzieć gdzie szukać, po drugie zaś -- absolutnie się nie Googluje. Zacznijmy od tego, że Muzeum Historii Polski ma dwie podstrony poświęcone w całości osobie Jana Romualda Kozielewskiego , znanego powszechnie jako Jan Karski: Jan Karski. Niedokończona misja oraz Jan Karski - pakiet edukacyjny . Na tej drugiej stronie w dziale "Misja" znajdziemy treść raportów Karskiego -- dokumentów uważanych za jedno z najważniejszych polskich świadectw na temat Holocaustu (obok raportów Pileckiego ; czy to nie ciekawe, że zarówno ...

Kręgosłupy moralno-polityczne działaczy KO - Trzask i prask vol 2 [ 5 lat później ]

Patrząc na zdjęcie Radosława Sikorskiego, Rafała Trzaskowskiego i Sławomira Mentzena, popijających piwo w ramach narodowej zgody ("Na zdrowie!" -- jak to zgrabnie ujął premier Donald Tusk, pomimo tego, że alkohol to przecież kulturowo zaakceptowana trucizna) , zaczął mi się układać i odtwarzać w głowie ciąg zdarzeń ostatnich 10 lat, jako ten długi marsz walki demokratycznych demokratów z narastającą falą autorytaryzmu w Polsce. Obraz ten przedstawiam nie jako ostrzeżenie, nie jako sugestię lub propozycję działania -- ale jako obserwację, którą każdy może sobie przeanalizować na własny użytek i wyciągnąć z niej własne wnioski. Poczuć się jak myrmekolog obserwujący przemieszczające się powoli mrówki - z tą złą informacją, że samemu również siedzi się w tym czasie w mrowisku. Rok 2015 W tym właśnie roku Bronisław Komorowski albo pijany przejechał na pasach zakonnicę w ciąży, albo zdarzył się cud - i przegrał wybory z mało wówczas znanym Andrzejem Dudą. Wydawało się, że naczelny ...

Niezależni.org [ku pamięci]

Wpis zdecydowanie okazjonalny, chociaż lepiej by było (w moim - jak również kilku[nastu] innych ludzi mniemaniu - gdyby takiej okazji nigdy nie było). Dzisiaj swoją działalność kończy miejsce dla mnie szczególne, przez długie lata utożsamiane z moim "internetowym domem", adresem, pod którym zawsze czułem się "u siebie". Zaczęło się kilka dobrych lat temu, kiedy kidzior (Marek Karcz) wpadł na pomysł zorganizowania strony do Listy Niezależnych Radia Łódź. Najpierw współpraca z Radiem Łódź, później przejście na własną rękę, wiele recenzji, informacji o koncertach (początkowo głównie z Łodzi, później pojawiały się informacje z Pabianic, Bełchatowa, Piotrkowa Trybunalskiego - aż w końcu nawiązano współpracę z jednym z krakowskich klubów..). W końcu organizowanie koncertów pod własnym szyldem (z banerem, który zaginął w akcji..), zloty bardziej i mniej świąteczne, ale zawsze w dobrych humorach i z niezapomnianymi akcjami. Dzieliło nas czasami prawie wszystko, łączyło zami...