Przejdź do głównej zawartości

Maxwell House, czyli o reklamie słów kilka

Ha, i będzie z innej beczki -- czyli rozważań o współczesnej formie reklamy słów kilka. Od początku. Najsampierw Maxwell House (nie mają nawet strony na polskiej Wikipedii?) zorganizował na facebooku akcję Maxwell House z Tobą bez przerwy, czyli rozdawanie kubków termicznych (muszę przyznać, że całkiem fajnie wyglądających) dla wszystkich, którzy dołączą do grupy o nazwie tożsamej z nazwą akcji reklamowej -- i podadzą swoje dane (o czym część już oczywiście zapomniała, ale mniejsza). O samej akcji całkiem zgrabny tekst popełnił Grzegorz Marczak na AntyWebie, jeśli ktoś ma ochotę, zachęcam do przeczytania. Generalnie -- kubków: 10.000, fanów (już na dzień 23 marca!): 14.000 . I przyznam się, że o akcji zapomniałem -- aż dzisiaj...

Dzisiaj zaproszenie na facebookową stronę Apple is giving away a New Mac book Air to all of its fans! przesłał mi Maciek (przy okazji -- pozdrowienia ;-) ). Trzeba przyznać, nowy Mac to nie kubek termiczny. Już w tym momencie strona ma 18,257 fanów, a zapewne akcja dopiero się rozkręca (i chyba nie tylko mi przypomina coś, co było już kilka dni temu) [tak btw. niestety Maciek musi obejść się smakiem: We're sorry! This offer is not available in your area. You will be redirected shortly. Następnym razem, Maćku -- jak tak dalej pójdzie, to za jakiś czas znowu o czymś podobnym usłyszymy ;-) ]. Chwilę później przeglądając profilowe wieści, trafiłem do Justyny (również Tobie -- pozdrowienia ;-) ). A tam na stronie jak byk: Justyna likes Maxwell House z Tobą bez przerwy's link. W tym momencie skusiłem się, żeby zajrzeć na stronę Maxwella -- i muszę przyznać, że lekcje marketingu odrobili wzorowo! (w przeciwieństwie do co niektórych naszych polityk(ier)ów, którzy działania na żywym organizmie, jakim jest internet, jeszcze muszą długo ćwiczyć). Nie dość, że przeprowadzili świetną, marketingową akcję, to w tym momencie udaje im się doskonale budować wokół marki społeczność, która żywo reaguje na wysyłane przez firmę komunikaty (a ten uważam za majstersztyk w dziedzinie: Dość już o gadżetach! Zacznijcie myśleć o wieczornej imprezie! Naprawdę szalone domówki - zdarzają się w realu czy to jedynie teledyskowa fikcja?|| 380 people like this, View all 83 comments).

Brać udziału w akcji nie brałem, ale jestem pod wrażeniem sprawności jej przeprowadzenia, konsekwencji w działaniu oraz pomysłu na jej dalszą realizację. Gratulacje!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cenzura raportu Karskiego (zagadnienia żydowskie w kraju)

O tym wpisie myślałem już od czasu obejrzenia w kinie filmu Sławomira Grünberga " Karski i władcy ludzkości " (w mojej opinii film średni, w bardzo dużej części odtwórczy -- w pewnym stopniu film zmarnowanego potencjału, ale to już temat na inną okazję). W jakiś sposób jest to też nawiązanie to wcześniejszych postów z cyklu [wycinki z prasy] -- chodzi o przybliżenie czegoś, na co w internecie można pewnie gdzieś trafić, ale po pierwsze trzeba wiedzieć gdzie szukać, po drugie zaś -- absolutnie się nie Googluje. Zacznijmy od tego, że Muzeum Historii Polski ma dwie podstrony poświęcone w całości osobie Jana Romualda Kozielewskiego , znanego powszechnie jako Jan Karski: Jan Karski. Niedokończona misja oraz Jan Karski - pakiet edukacyjny . Na tej drugiej stronie w dziale "Misja" znajdziemy treść raportów Karskiego -- dokumentów uważanych za jedno z najważniejszych polskich świadectw na temat Holocaustu (obok raportów Pileckiego ; czy to nie ciekawe, że zarówno ...

Kręgosłupy moralno-polityczne działaczy KO - Trzask i prask vol 2 [ 5 lat później ]

Patrząc na zdjęcie Radosława Sikorskiego, Rafała Trzaskowskiego i Sławomira Mentzena, popijających piwo w ramach narodowej zgody ("Na zdrowie!" -- jak to zgrabnie ujął premier Donald Tusk, pomimo tego, że alkohol to przecież kulturowo zaakceptowana trucizna) , zaczął mi się układać i odtwarzać w głowie ciąg zdarzeń ostatnich 10 lat, jako ten długi marsz walki demokratycznych demokratów z narastającą falą autorytaryzmu w Polsce. Obraz ten przedstawiam nie jako ostrzeżenie, nie jako sugestię lub propozycję działania -- ale jako obserwację, którą każdy może sobie przeanalizować na własny użytek i wyciągnąć z niej własne wnioski. Poczuć się jak myrmekolog obserwujący przemieszczające się powoli mrówki - z tą złą informacją, że samemu również siedzi się w tym czasie w mrowisku. Rok 2015 W tym właśnie roku Bronisław Komorowski albo pijany przejechał na pasach zakonnicę w ciąży, albo zdarzył się cud - i przegrał wybory z mało wówczas znanym Andrzejem Dudą. Wydawało się, że naczelny ...

Niezależni.org [ku pamięci]

Wpis zdecydowanie okazjonalny, chociaż lepiej by było (w moim - jak również kilku[nastu] innych ludzi mniemaniu - gdyby takiej okazji nigdy nie było). Dzisiaj swoją działalność kończy miejsce dla mnie szczególne, przez długie lata utożsamiane z moim "internetowym domem", adresem, pod którym zawsze czułem się "u siebie". Zaczęło się kilka dobrych lat temu, kiedy kidzior (Marek Karcz) wpadł na pomysł zorganizowania strony do Listy Niezależnych Radia Łódź. Najpierw współpraca z Radiem Łódź, później przejście na własną rękę, wiele recenzji, informacji o koncertach (początkowo głównie z Łodzi, później pojawiały się informacje z Pabianic, Bełchatowa, Piotrkowa Trybunalskiego - aż w końcu nawiązano współpracę z jednym z krakowskich klubów..). W końcu organizowanie koncertów pod własnym szyldem (z banerem, który zaginął w akcji..), zloty bardziej i mniej świąteczne, ale zawsze w dobrych humorach i z niezapomnianymi akcjami. Dzieliło nas czasami prawie wszystko, łączyło zami...