Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Chiny

Się dzieje, czyli będzie weselej.

Tyle się wokół dzieje, że aż szkoda zmarnować okazję do napisania kilku słów. Po primo -- uczcie się, Czytelnicy Drodzy, jak można coś zrobić, żeby tego nie zrobić (czyli -- w tym wypadku -- jak wypromować zdjęcie, które się bojkotuje * ). Z dzisiejszej strony Gazety możemy przeczytać o tym, jak to " Światowe agencje bojkotują zdjęcie ze spotkania Obamy z Dalajlamą " [1] . O które zdjęcie chodzi? O główne, zamieszczone w w/w artykule. Wnioskuję to stąd, że jest to jedyne zdjęcie zamieszczone na flickr.com/whitehouse przedstawiające Obamę rozmawiającego z Dalajlamą. Swoją drogą -- przecież normalnym jest, że ludzie na poziomie, z tytułami , muszą sobie spokojnie porozmawiać; po co zaraz mają się w to mieszać media? Jeszcze by w Państwie Środka usłyszeli coś, czego usłyszeć nie powinni o Tych, o Których Się Nie Mówi . Druga pocieszna sprawa -- nasz nieoceniony Władysław Frasyniuk na spotkaniu w Londynie zaproponował, aby znieść obchody Święta Niepodległości (dla przypomnien...

Olimpiada skończona. Można jechać.

Wszyscy dobrze pamiętamy masowe protesty na ulicach wielu miast w Polsce i na tak zwanym świecie, jakie wybuchły na znak poparcia z walczącymi o swoje prawa Tybetańczykami [1] . Tysiące (jeśli nie miliony!) stały się nawet bardziej tybetańskie od Jego Świętobliwości Dalajlamy XIV Tenzina Gjatso (warto wspomnieć, że Dalajlama nie optuje za pełną niepodległością Tybetu, walczy zaś o poszanowanie praw Tybetańczyków do własnej kultury oraz religii... i egzekwowanie zapisów konstytucji chińskiej dotyczących Tybetańskiego Regionu Autonomicznego ). Ja niestety (lub też stety) z racji studiów patrzę na politykę międzynarodową bardziej przez okulary realpolitik niż wishful thinking . A fakty są niepodważalne - chiny w tym momencie są potęgą gospodarczą i praktycznie żadnego z wielkich krajów Zachodu "nie stać", na zadzieranie z tym ekonomicznym gigantem (czy na "glinianych nogach", to może okazać się w przeciągu najbliższych lat... ale jednak gigantem). Obrońco praw Tybetu...