Generalnie jestem przeciwnikiem "kopiowania" tekstów z innych blogów, dlatego też przypadek ten będzie z pewnością jednym z nielicznych wyjątków na moim blogu. Ale tekst ten jest na tyle dobry, że zdecydowałem się to zrobić (a nie ma sensu, żebym powielał te myśli, bo stanowiłoby to wyłącznie nieudolne kopiowanie własności intelektualnej pierwotnego autora). Tekst ten zamieszczam z ubolewaniem, bo dotyczy jednej z nielicznych osób, które w polskim bajorku politycznym wydawały mi się jasnym punktem, jednym z nielicznych autorytetów , jednym z nielicznych, do których miałem zaufanie, co do intencji ich działań. Cóż mogę napisać, zawiodłem się mocno na panu, panie profesorze. Nadal uważam pana za jednego z bardziej zasłużonych, żyjących współcześnie Polaków, ale nie jest to już ten sam szacunek, jakim darzyłem pana wcześniej. Szkoda. [tekst zamieszczony poniżej został napisany przez gprzezdz , pochodzi z bloga "Trochę z boku" ; adres: trochezboku.salon24.pl ; niest...