Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą imponderabilia

W ramach życzeń

Nadszedł ten czas, w którym większość ludzi łapie pewna zaduma nad istotą Rzeczy. Dla jednych to święty czas Narodzin Mesjasza, dla innych czas długoweekendowego wypoczynku, czas spotkań z rodziną albo czas odklepania dorocznego rytuału bożonarodzeniowego. Dla każdego jest to jakiś czas. Przyjęło się też składać w tym czasie życzenia. Osobiście wychodzę z założenia, że każdy czas na życzenie innym ludziom czegoś dobrego jest dobry, także i Boże Narodzenie można uznać za taką okazję. Mógłbym Wam życzyć -- i życzę też -- tego, co dzisiejszego wieczoru jeszcze nie raz usłyszycie. Zdrowia, szczęścia (chociaż każdy zrozumie je inaczej), sukcesów w życiu prywatnym ( niedefiniowalne ) i zawodowym ( łatwiejsze do zdefiniowania ). Ale wolę przesłać Wam (i sobie zarazem) w tym czasie inną wiadomość. Wiadomość, o której warto będzie pamiętać co najmniej do czasu następnego Bożego Narodzenia ( chyba że nie doczekamy ), kiedy może ktoś znów Wam o niej przypomni. Sebastianie, dzię...

Niepodległa poległa.

Z dzisiejszego dnia relacji będzie najpewniej pod dostatkiem. Każdy inaczej przedstawi "swoją" wersję, każdy ogłosi zwycięstwo, każdy będzie uważał, że co prawda były zamieszki, ale to wina "drugiej strony". Inna sprawa, że media jak zawsze wybrały dla swoich wiernych (tele)widzów te najbardziej soczyste kawałki, dlatego być może tylko na regionalnych portalach zobaczymy uśmiechniętych ludzi z biało-czerwonymi flagami, zgodnie świętujących Dzień Niepodległości . Rękami części narodowców, rękami części antyfaszystów, rękami części reporterów -- dzisiaj znów [jako naród] -- przegraliśmy. Prawdziwych strat dzisiejszego dnia nie da się policzyć. Dzisiaj znów Niepodległa poległa. A my razem z nią. Republika - Nie pytaj o Polskę .

Triduum po mojemu.

Dzisiaj po raz kolejny usłyszałem, że "nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" [J 15,13]. Osobiście uważam, że trudniej jest z nielubianym sąsiadem i jego wiertarką udarową w sobotę przed 7:00 rano -- trzeci weekend z rzędu. Błogosławionych świąt. Błogosławiony -- znaczy szczęśliwy.

A dzień święty - Święcić

W niedzielny wieczór zabrałem się za pisanie listu do bliskiej mi osoby. We wcześniejszej rozmowie z Nią padło stwierdzenie, że nie jest przypadkiem czas, w którym ten list piszę (oczywiście w swej przekorze przesympatycznej ta Niewiasta Droga nie omieszkała wspomnieć mi o tym, że po całym weekendzie to Ona się co najmniej elaboratu spodziewa, a ja pisać zaczynam dopiero teraz ;-) ). Dlaczego pisałem dopiero w niedzielny wieczór? Dla mnie było to oczywiste (taki element nowej świeckiej tradycji). Niedzielny wieczór to dla mnie czas wyjątkowy, czas przeznaczony dla moich najbliższych lub dla mnie - na to, co lubię, na to, co sprawia mi przyjemność. Często są to sprawy, na które ciężko w tygodniu wygospodarować czas - które często robi się może i z nie mniejszym zaangażowaniem, ale jednak w pewnym pośpiechu, myśląc nad tym, co jeszcze jest do zrobienia. W niedzielny wieczór robię sobie gorącą herbatę, włączam muzykę, którą lubię - i piszę list, starając się zebrać wszystkie myśli (te ...

O idżtihadzie, imponderabiliach i reszcie świata.

Powstanie świata należało z pewnością do bardziej wiekopomnych wydarzeń, niż powstanie tego skrawka z myślami, tego odcinka wyrwanego z Internetu przeze mnie, jakże bezczelnego i uzurpującego sobie prawo do życia i myślenia stworzenia. Ale jedno i drugie się stało - także mówi się trudno i żyje się dalej. Idżtihad - a właściwie اجتهاد - to słowo pochodzące z muzułmańskiej terminologii prawniczej, oznaczające "wysiłek twórczy" - wykorzystywany do dostosowywania szariatu (prawa muzułmańskiego) do wymogów współczesności. Nowe "odczytywanie prawa" (na podstawie przepisów zawartych w Koranie i sunnie) stosowane jest aktualnie tylko w szyickiej odmianie islamu, w sunnizmie można powiedzieć o "zatrzaśnięciu bram idżtihadu" w XIII wieku. Słowo to w moim prywatnym słowniku pojęć świat określających traktuję po prostu jako arabskie określenie "twórczego myślenia o rzeczywistości" - które niekoniecznie musi równać się zupełnej abstrakcji (która - co będą...