W zasadzie można powiedzieć, że projekt ustawy prezydenta Komorowskiego -- niegdyś zwanej " o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach JST, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw oraz o zmianie niektórych ustaw" -- w pewnym sensie żyje już własnym życiem. Ile było wersji projektu nie pamiętają najstarsi górale. Dość powiedzieć, że prawie równo rok temu (w lutym 2012) przyszło mi współtworzyć stanowisko Kongresu Ruchów Miejskich do zmian zaproponowanych przez Związek Miast Polskich (mail prawie wszystko pamięta), a do jeszcze wcześniejszej wersji słałem propozycje zmian przez UMŁ do ministerstwa (tego nawet mój mail nie ogarnia). Stąd też zainteresowanie kolejnymi wersjami ustawy stopniowo słabnie, zaś dyskusja -- poza hermetycznym gronem samorządowców i samorządowych geeków - praktycznie nie istnieje. A szkoda! Nawet pobieżne przejrzenie proponowanych zapisów (113 stron tekstu) pozwala stwierdzić z dużą dozą prawdopodobieństwa, że wejście przynajmniej części...