Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą międzynarodowe stosunki polityczne

Podcasty warte słuchania

Czasami, kiedy zabawię na facebooku nieco dłużej niż zwykle, trafiam dość szybko na pewną liczbę 'wszystkowiedów' (choć, z tego co kojarzę, Julian Tuwim znalazł dla nich ciekawsze i trafniejsze określenie...), którzy od razu przypominają mi, dlaczego więcej czasu niż na fb spędzam na słuchaniu podcastów. Pomyślałem, że jakimś (lepszym lub gorszym) pomysłem jest podzielenie się ich listą i rekomendacja dla tych najciekawszych. Z jednej strony to jakaś forma choć skromnego docenienia ich twórców i twórczyń, z drugiej - może komuś się ona przyda, kiedy będzie potrzebował ciekawszego miejsca do ukrycia się przed "nie znam się, ale i tak powiem ci, jak jest". Podcasty, które wspieram finansowo: 1. Dział Zagraniczny - nieczęsto zdarza mi się cenić kogoś tak bardzo, jak cenię sobie Macieja Okraszewskiego. I to nie tylko w odniesieniu do ogromnej pracy, którą wykonuje, oraz wiedzy i umiejętności, które ma. Pasuje mi również jego "filozofia życiowa" w kwestiach dzi...

Sztuka dyplomacji

"Na prezydenta Niemiec spadała fala krytyki po tym jak w jednym z wywiadów zasugerował, że wojna w Afganistanie jest motywowana ekonomicznie. " Kraj naszego rozmiaru, zorientowany na eksport i z tego też powodu zależny od wolnego handlu musi czasami posłać żołnierzy, by bronili naszych interesów " - te słowa wywołały burzę w Niemczech. Opozycja grzmiała, że konstytucja nie pozwala na prowadzenie wojen ekonomicznych." [1] Bo cała zabawa, Panie Köhler , polega na tym, że niektórych rzeczy na głos się nie mówi. Źródło: [1] Paweł Słoń, Prezydent Niemiec zrezygnował z urzędu , PSZ [dostęp: 01.06.2010]

Czerwony telefon po europejskiemu

Jakiś czas temu Radosław (dla przyjaciół from USA -- Radek) Sikorski został zmuszony do obrony czci swojej małżonki przed atakiem pewnego Pana od Małpek , również z PO. Szczerze mówiąc nawet nie chcę jakoś szerzej komentować tego, czy Pani Anne Applebaum ma prawo posiadać swoje zdanie, czy też nie. Ot, po prostu nie zgadzam się z Panem Januszem i tyle. A przy okazji wierzę w inteligencję oraz wyczucie Pani Applebaum, także nie spodziewałbym się z jej strony jakiś większych problemów po ewentualnej elekcji jej małżonka na stanowisko Prezydenta (nadal III) RP . Dla mnie ciekawsza jest inna kwestia -- czy przypadkiem Pani Anne Applebaum nie ma racji, krytykując sposób prowadzenia przez UE swojej polityki transatlantyckiej? Chciało by się rzecz -- a miało być tak pięknie. Nowy Traktat , nowa rola Wysokiego Przedstawiciela Uni ds ZiPB , nowa forma przewodnictwa w Radzie Europejskiej -- i wszystko chodzi jak w zegarku. Cud, miód i maliny. Niestety lub też stety (dla mnie osobiście -- t...

Się dzieje, czyli będzie weselej.

Tyle się wokół dzieje, że aż szkoda zmarnować okazję do napisania kilku słów. Po primo -- uczcie się, Czytelnicy Drodzy, jak można coś zrobić, żeby tego nie zrobić (czyli -- w tym wypadku -- jak wypromować zdjęcie, które się bojkotuje * ). Z dzisiejszej strony Gazety możemy przeczytać o tym, jak to " Światowe agencje bojkotują zdjęcie ze spotkania Obamy z Dalajlamą " [1] . O które zdjęcie chodzi? O główne, zamieszczone w w/w artykule. Wnioskuję to stąd, że jest to jedyne zdjęcie zamieszczone na flickr.com/whitehouse przedstawiające Obamę rozmawiającego z Dalajlamą. Swoją drogą -- przecież normalnym jest, że ludzie na poziomie, z tytułami , muszą sobie spokojnie porozmawiać; po co zaraz mają się w to mieszać media? Jeszcze by w Państwie Środka usłyszeli coś, czego usłyszeć nie powinni o Tych, o Których Się Nie Mówi . Druga pocieszna sprawa -- nasz nieoceniony Władysław Frasyniuk na spotkaniu w Londynie zaproponował, aby znieść obchody Święta Niepodległości (dla przypomnien...

Zadławimy się rosyjską energetyką

Właśnie przeczytałem, że Możejki nam powoli odpływają [1] . Na razie o sprawie jest stosunkowo cicho, ale w kontekście ostatnich wydarzeń warto zwrócić na to szczególną uwagę. Wiadomo od lat, że z polską sytuacją energetyczną najlepiej nie jest. Ciekawi mnie, dlaczego nikt do tej pory nie zajął się sprawą zerwania rozmów z Norwegami, kiedy to w grudniu 2003 roku okazało się, że umowy z Norwegami na pewno nie będzie [2] . Większość osób ma świadomość, że w dzisiejszej sytuacji gaz z Norwegii mógłby być silną kartą przetargową Polski w negocjacjach z Gazpromem , który po zerwaniu rozmów de facto uzyskał pełen monopol na dostawy tego surowca do Polski. Czyżby ówczesny premier Leszek Miller o tym wtedy nie wiedział? Co ważniejsze, takie połączenie mogło by dzisiaj skutecznie utrudniać budowę Gazociągu Północnego , który pewnie również spędza sen z oczu specjalistom od bezpieczeństwa energetycznego Polski. Dodatkowo mamy poważny problem z budową Gazoportu w Świnoujściu [3] , a dokładni...

Iran 2009 (historia alternatywna)

Zastanawiam się czasami, czy właśnie tak wyglądałaby Rewolucja Chomeiniego z 1979 , gdyby powszechniejszy był wtedy dostęp do środków masowej komunikacji -- internetu i telefonii komórkowej, z możliwością przesyłania filmów i zdjęć. Ryszard Kapuściński miałby wtedy zapewne znacznie mniej pracy (chociaż -- co jest pewną ciekawostką -- z dość wiarygodnego źródła dowiedziałem się, że Kapuścińskiego tak naprawdę nie było w Iranie podczas pisania jego słynnego reportażu... ). Jednak tak bardziej aktualnie, czyli odrobina historii oraz teorii spiskowych. Zacznijmy od tego, że USA, Izrael i parę innych przyjaznych krajów miało z Iranem pewien problem (zaś skala problemu była -- i nadal jest -- odwrotnie proporcjonalna do odległości geograficznej od tego państwa). Wtrącę tylko, że najprawdopodobniej niektórych haseł władz irańskich nie trzeba brać aż tak serio, jak gdyby mówili coś takiego przywódcy krajów Europy Zachodniej, załóżmy Niemcy z 1938. Kwestie różnic mentalności, języka i kultury ...

Antysemityzm polityczny

To, że Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) powinna zostać albo rozwiązana, albo gruntownie zmodyfikowana wydaje się niemalże oczywistą oczywistością dla każdego, kto choć pobieżnie obserwuje politykę międzynarodową. Aktualna sytuacja, jaka ma miejsce na " Światowej Konferencji przeciwko rasizmowi, dyskryminacji rasowej, ksenofobii i pochodnym formom nietolerancji " w Genewie pod egidą ONZ nie pozostawia już chyba złudzeń tym, których nadal dręczyły jakieś większe wątpliwości. Nie zamierzam rozwijać tutaj tematu konfliktu arabsko-izraelskiego * i tego, kto ma w nim rację -- bo nawet próba nakreślenia chociażby najważniejszych jego aspektów to materiał co najmniej na pracę magisterską, nie bloga -- zaś jednoznaczne opowiedzenie się po którejkolwiek ze stron (przy obecnym stanie prowadzonego konfliktu) jest w moim mniemaniu znacznym uproszczeniem problemu (żeby nie użyć mocniejszych słów, bo mam na ten temat nieco mocniejsze określenia, ale będę się starał nikogo nie ura...

USA...?

Coś ostatnio czasu nie za dużo, dlatego blog zaniedbany jak nigdy. Ale dla przyzwoitości warto coś napisać -- choć godzina już słuszna -- bo mi obserwujący / czytający w ogóle zrezygnują ;-) [z tego miejsca pozdrawiam Was cziule ;-) ]. Przeglądając wiadomości trafiłem na informację o ponownej próbie sklecenia przez pułkownika Muammara (swoją drogą -- na zdjęciu z Wikipedii w jakiś sposób przypomina mi Pana Palikota... oczywiście bez obrazy dla żadnego z Panów ;-) ) organizacji jednoczącej państwa afrykańskie -- Stanów Zjednoczonych Afryki ( United States of Africa , USA) [1] . Wdzięczny skrótowiec "USA" momentalnie skojarzył mi się z tym bardziej popularnym -- United States of America... Zdecydowanie lubię czarny humor. Rzetelnej analizy niestety nie skonstruuję -- co prawda islam na kontynencie afrykańskim występuje, jednak nie są to tereny moich wzmorzonych studiów. Wystarczy jednak krótki rzut okiem na Afrykę i już mamy nieco pomysłów na realność / sensowność przeprowadz...

Kto może, a kto jednak nie...

Przeglądając dzisiejsze wiadomości trafiłem na artykuł " Amerykanie tracą złudzenia co do Iranu " [1] . Właściwie wydaje się, że to nic nadzwyczajnego (większość artykułów dotyczących relacji irańsko-amerykańskich już tylko pobieżnie przeglądam - z góry domyślając sie, jakie tezy będą w nich zawarte). Jednak tym razem było inaczej, bo dałbym sobie rękę odciąć, że... No właśnie, byłem niemal pewny, że jeszcze tego samego dnia na tym samym portalu trafiłem na artykuł, który sugerowałby coś zupełnie innego! A że kto szuka, ten znajduje - znalazłem. Chodzi o tekst pod tytułem " Iran nie ma wysoko wzbogaconego uranu ". Warto zwrócić uwagę na daty publikacji - artykuł " Iran nie ma wysoko wzbogaconego uranu " jest z 16:56 Iran nie ma nadającego się do budowy broni jądrowej wysoko wzbogaconego uranu i nie podjął jeszcze decyzji, czy będzie go produkował - poinformowali przedstawiciele służb wywiadowczych Stanów Zjednoczonych. [2] Następny artykuł - " Ameryk...

French military victories

Wbrew nadziei niektórych - jeszcze dycham , jednak natłok zajęć znacznie skrócił mi ilość tzw. czasu wolnego. Jednak jest sprawa, na opisanie której miałem ochotę od dłuższego czasu - chodzi o kwestię powrotu Francji do wojskowych struktur NATO . Jak wiadomo - lub też nie - w 1966 Charles André Joseph Marie de Gaulle postanowił wyprowadzić Francję z organizacji, którą sami Francuzi zakładali zaledwie 17 lat wcześniej. Chodziło głównie o chęć rozwoju własnego programu atomowego przez Francję oraz niechęć przedstawicieli tego kraju do rosnącej roli Stanów Zjednoczonych w Europie. Francja nie uczestniczyła w NATO w sensie militarnym, jednak politycznie była cały czas obecna. Aktualnie urzędujący 6 prezydent V Republiki Francuskiej po objęciu tego urzędu postanowił zmienić ten stan rzeczy i zadeklarował powrót Francji do wojskowych struktur NATO [1] - i tu zaczęły się schody (a ja zacząłem obawiać się o dalsze losy Paktu Północnoatlantyckiego...). Oczywiście na samym początku zaczęła s...

Change?

Powoli zaczynami widzieć "change" i "yes, we can" w realnym świetle. Przed chwilą dotarła do mnie wiadomość z Portalu Spraw Zagranicznych , jakoby prezydent Barack Hussein Obama II wstrzymał decyzję o wycofaniu wojsk Stanów Zjednoczonych Ameryki z Iraku i przerzuceniu sił do Afganistanu [1] . Informatorzy, ze względu na wagę sprawy, nie chcieli ujawnić swojej tożsamości, ale powiedzieli, że decyzja o przegrupowaniu wojsk amerykańskich zostanie wstrzymana do czasu przedstawienia prezydentowi przez Pentagon bilansu strat i zysków oraz wiążących się z tą decyzją zagrożeń i implikacji międzynarodowych [1] . Kolejny raz widać jak na dłoni, że Amerykanie nie mieli żadnego pomysłu na Irak, oprócz wejścia tam i obalenia Saddama Husajna . Osobiście nie mam prawie żadnych wątpliwości, że po wyjściu żołnierzy koalicji dojdzie w Iraku do wojny domowej i chyba w najlepszym możliwym scenariuszu dojdzie do podziału kraju na 3 części (chociaż ciężko jest mówić, jakie wyjście...

Dom Historii Niczyjej

Jedne z ostatnich, jakże wdzięcznych ciekawostek, są zawirowania wokół planu stworzenia Domu Historii Europejskiej. W sprawie kwestii formalnych: jego powstanie zostało zaproponowane w raporcie stworzonym na zamówienie Prezydium Parlamentu Europejskiego (PE) [1] , zaś "ojcem chrzestnym" pomysłu jest Hans-Gert Pöttering (o powstaniu takiego miejsca wspominał już 13 lutego 2007 w swoim przemówieniu programowym, jako przewodniczący PE) [2] . W swoich (nad wyraz) optymistycznych założeniach muzeum ma stanowić miejsce pielęgnowania pamięci o europejskiej historii i dziele zjednoczenia, otwartego na przedstawienie dalszego kształtowania się tożsamości europejskiej [2] . Teoretycznie główna uwaga ma być poświęcona okresowi od I wojny światowej [1] (tak, warto zacząć od czegoś budującego...), jednak z przecieków i komentarzy wyraźnie widać, że przedstawiona historia ma sięgnąć nieco "głębiej" w mroki dziejów Europy (do starożytności?) [2] . O ile po II wojnie świ...

Impreza u Leszka

Za taki tytuł posta mogę pewnie skończyć jak kilkoro znanych ludzi w Polsce, chociażby niejaki poseł do zadań specjalnych (żeby nie powiedzieć poseł specjalny , bo się kojarzyć może...) tudzież pewien bezdomny Przemysław D., co jak wypije, to każdemu podskoczy i nie ma mocni. Oczywiście w tytule nie chodzi mi o znieważenie głowy państwa, ale o pewną refleksję na temat ostatniej imprezy.. tfu, balu / gali, na który się złożyłem i nawet nie zostałem zaproszony. Nie będę się rozwodził o celowości lub niecelowości organizowania takiej fety - zbyt dużo było na ten temat napisane, a i gdzie 3 Polaków, tam 4 zdania na dany temat. Na balu (jak napisałem wcześniej) nie byłem, nie dostałem zaproszenia - niestety, także o jego przebiegu za dużo powiedzieć również nie mogę. Chociaż jak czytam wypowiedzi Aleksandra Kwaśniewskiego , który z pewnością w niejednym miejscu był i z niejednym pił, a który to przychylnie wypowiadał się o organizacji balu: W opinii b. prezydenta - który był jednym z gości...

Rada Mędrców czyli utopia na resorach

Ostatnimi czasy zrobiło się głośniej o dziwacznym pomyśle Nicolasa Sarkozy'ego (z grudnia zeszłego roku), dotyczącym stworzenia "Rady Mędrców", która - według wszelkich znanych mi zamysłów - miała by debatować i ustalać kierunki rozwoju Wspólnoty na najbliższe dziesięciolecia. Po poparciu pomysłu przez Kanclerz Niemiec, Angelę Merkel , wyszedł on poza sferę fantazji aktualnego prezydenta V Republiki Francuskiej i stał się poważnym pomysłem mającym (rzekomo) realnie wpływać na losy Unii Europejskiej. Sprawa wydaje się może mało zabawna, dopóki nie zacznie się wnikać w tę kwestię głębiej. Co prawda pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to "kto?" nie zaś "co?", ale pozwolę sobie zacząć od tego drugiego elementu. Tak będzie zabawniej. Także "co?", a właściwie to "czym?" ma się zająć to szacowne grono o tak napuszonej nazwie, że chyba tylko urzędnicy mogli na coś takiego wpaść. Tak zwana "rada mędrców" ma określić przyszłość i k...

Kto dołki kopie...

Pierwsza przeczytana dzisiaj wiadomość i już mam o czym pisać. Za to zagranie 1:0 dla Borisa Tadića , trzeciego prezydenta Republiki Serbii . Zatem przejdźmy do rzeczy (lub też ad rem , jak kto woli) Prezydent Boris Tadić skierował w czwartek (11.9) list do wszystkich państw członkowskich ONZ, w którym prosi o poparcie inicjatywy skierowania przez Zgromadzenie Ogólne ONZ wniosku do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (ICJ) o zbadanie legalności secesji Kosowa. [1] A czemu - moim zdaniem - jest to świetne zagranie? Po pierwsze prezydent Serbii w swojej wypowiedzi zdecydowanie odciął się od siłowych prób rozwiązani kwestii niepodległości Kosowa . Jednocześnie Tadić wyklucza w liście do członków ONZ zastosowanie przez Belgrad siłowego rozwiązania problemu Kosowa, lub wprowadzenie wobec Prisztiny sankcji ekonomicznych. Zdaniem prezydenta, Serbia może walczyć o Kosowo tylko pokojowymi i dyplomatycznymi środkami. [1] Nikt nie będzie mógł mu zarzucić, że działa wbrew prawu międzynarod...

Początek końca Unii (?)

Wczorajszy nadzwyczajny szczyt UE to przykład cudu, jakiego chyba nawet sam Donald Tusk nie potrafi dokonać. Otóż jedną z konkluzji wczorajszych wydarzeń może być to, że wszyscy są zwycięzcami (ach, żeby i na Olimpiadzie takie rzeczy były możliwe...). Zachód Europy cieszy się jak dziecko, bo " Unia Europejska przemówiła jednym głosem ". Osiągnięcia szczytu jako " poważny sukces " oceniają również Prezydent Lech Kaczyński oraz Premier Donald Tusk [1] . Tymczasem (jak wynika z relacji prasowych) najpoważniejszym w skutkach działaniem, jakie jest możliwe do zastosowania względem Rosji, jest odłożenie negocjacji w sprawie strategicznego partnerstwa Unia - Rosja. Co to wszystko tak naprawdę może oznaczać? To, że na żadne zdecydowane działania w stosunku do Rosji Unia jako całość się nie zdobędzie, zaś jedyną formą aktywności Wspólnoty będą kolejne szczyty i mniej lub bardziej buńczuczne deklaracje przywódców poszczególnych państw. Przecież trzeba jakoś wyważyć między ...

Złośliwość rzeczy martwych

Nawet dziecko wie, że jak się o coś dba, to trzeba to od czasu do czasu przejrzeć i naprawić. Trzeba być naprawdę naiwnym człowiekiem aby wierzyć, że taka konieczność dotyczy wyłącznie rzeczy codziennego użytku, takich jak samochody czy komputery. Otóż kwestia ta dotyczy również infrastruktury, o której na co dzień najzwyczajniej w świecie nie pamiętamy. Ot, na przykład rurociągów. I tak się składa, że zupełnie dziwnym zrządzeniem losu jutro, to jest 2 września od godz. 14:00 (dzień po nadzwyczajnym szczycie UE w sprawie Rosji, co również jest zupełnym przypadkiem) zarządzający rurociągiem "Jamał" panowie z Gazpromu postanowili - oczywiście w trosce o dobro swoich konsumentów - wyłączyć tenże rurociąg celem przeprowadzenia niezbędnego remontu. Nie ma się o co szczególnie martwić, bo rurociąg wznowi swoją pracę już dwa dni później (4 września, o godz. 22:00), chociaż - niestety, zapewne z przyczyn technicznych - przesył surowca odbywać się będzie w ograniczonym zakresie (do 5...

Rosyjska lekcja konsekwencji

Z zainteresowaniem obserwuję to wszystko, co dzieje się w polityce międzynarodowej od wczoraj, kiedy to prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew uznał niepodległość dwóch separatystycznych republik gruzińskich, Osetii Południowej oraz Abchazji . Głosy na prawie całym świecie są zgodne - działanie prezydenta Rosji stanowi naruszenie prawa międzynarodowego. I jak najbardziej się z tym zgadzam. Czekałem również na reakcję polskiego rządu w tej sprawie. W oświadczeniu polskiego MSZ czytamy: Oświadczenie MSZ w związku z uznaniem przez Federację Rosyjską niepodległości Osetii Południowej i Abchazji 2008.08.26 Polska jednoznacznie opowiada się za poszanowaniem integralności terytorialnej Gruzji. W dalszym ciągu czekamy na pełną realizację sześciopunktowego planu Sarkozy-Miedwiediew, którego ostatni punkt mówi o konieczności międzynarodowej dyskusji na temat przyszłego statusu Osetii Południowej i Abchazji oraz rozwiązań, które zagwarantują trwałe bezpieczeństwo w regionie. Uważamy, iż wszystkie...

Ciekawe czasy

" Wycofywać się jak Rosjanin z Gruzji. " - chyba można już uznać, że jest nowe powiedzenie, które przy odpowiednich zabiegach może na stałe zagościć w słowniku języka polskiego. Tak jakby już wyszli, a jednak nadal tam są. Kiedy coraz więcej polityków zaczyna się zastanawiać nad możliwością wybuchu nowego konfliktu zbrojnego na skalę świata, mi w głowie kołacze się jedna myśl - chcieliście, to teraz macie. Sytuację taką przepowiadało wielu specjalistów od spraw międzynarodowych już w lutym tego roku, kiedy prawie wszyscy (na pewno z wyjątkiem Serbów) entuzjastycznie witali nowe dziecko amerykańskiego boju o wolność i niepodległość narodów świata, Republikę Kosowa (oczywiście w gronie szybko uznających niepodległość musiała znaleźć się również Polska, bo jak [1] ). A teraz nagle wszyscy się dziwią, że Rosja wykorzystuje ten fakt do prowadzenia własnej gry. Dmitrij Rogozin porównuje aktualną sytuację do tej, jaka miała miejsce w Europie w 1914 (co więcej ma nadzieję, że Miche...