Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dzieci

Kontrola podstawówek po łódzku

W Łodzi opracowano nowy sposób przeprowadzania kontroli szkół. Dotychczasowa metoda polegała na tradycyjnej formie wizytacji, uczestnictwa w zajęciach, zapewne też na rozmowie z dyrekcją. Ale jakimś cudem w szkole zawsze wcześniej było wiadomo, że tego-a-tego dnia ma być wizytacja. Tu się lekcję jakoś nadzwyczajnie przygotowało, do odpowiedzi brani byli tego dnia prymusi, wyrozumiali nauczyciele tego dnia przechodzili nawet sami siebie stając się istnymi aniołami edukacji (przy okazji pozdrawiam z tego miejsca swoich belfrów z lat wczesnej edukacji - tych, których wtedy doceniałem - oraz tych, których doceniłem dopiero po latach). Tam się coś poprawiło, tu dociągnęło. Już na pierwszy rzut oka widać liczne minusy tego typu kontroli. Dlatego trzeba było coś zmienić, a w zmianie systemu awangardę stanowi Łódź. Idea młodzieżowych rad miasta jest już w Polsce dość dobrze znana (oczywiście inną kwestią jest to, jak - i czy w ogóle - działają te formy organizacji pozarządowych ). W Łodzi w...

Czy odkrywasz w sobie dziecko?

Przejazd z mieszkania na uczelnię koło godziny 7:30 rano jest zdecydowanie jednym z elementów walki człowieka współczesnego o byt. Mógłbym nawet w przenośni napisać, że jest to walka o przestrzeń życiową - ale o to była już jedna wojna, a każda wojna to o jedną wojnę za dużo . Także przychodzi mi przez większą część tygodnia staczać od rana dwie ciężkie bitwy - pierwsza o podniesienie się z łóżka o 6:00, druga o skrawek wolnego miejsca w autobusie linii 50/55/Z8 (w zależności od tego, co akurat się znajdzie w zasięgu przystanku, na którym stoję). Nie trudno się domyślić, że poranny klimat w autobusie nie sprzyja w większości radosnemu mówieniu sobie dzień dobry. I wśród tych grobowych min (mówiących " przysuń się jeszcze trochę w moją stronę a powiem ci coś, co zepsuje ci nastrój na resztę dnia ") do autobusu radośnie wskakuje dziecko szybko znajdujące sobie miejsce przy najbliższej możliwej szybie (generalnie pozostaje mu już tylko szyba drzwi wejściowych) i z uśmiechem obse...