Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Poznań

Świat wg epoznan.pl - poznańska lekcja brd

Myślałem, że polskie media będą miały pod górkę żeby zaskoczyć mnie czymś na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. A jednak. Dziś już w zasadzie po kolejnym zbyt-długim-dniu myślę o czymś przyjemniejszym niż wynurzenia kogoś o wdzięcznym pseudonimie KaT, komu wydaje_się że wie, ale ten materiał naprawdę jest wart chociaż kilku słów komentarza. Ktoś zwyczajnie przegiął . 19 września 2013, praktycznie samo południe, w epoznan.pl ukazuje się materiał  Tragedia na Głogowskiej: „to była wzorowa rowerzystka” . Wydawałoby się -- wypadek, jakich niestety wiele (zdecydowanie zbyt wiele [ 1 ]) w naszym nadwiślańskim kraju. A jednak nie. Rowerzysta nie wymusiła pierwszeństwa. Rowerzystka nie wjechała na pasy dla pieszych. Rowerzystka nie miała odwróconej uwagi przez słuchawki na uszach. Rowerzystka nawet nie jechała . Stała czekając przed przejazdem. I została zabita przez jakiegoś mordercę za kierownicą, osieracając małą córkę. Po takim "czymś" każdy rozsądnie m...

Bo igrzyska były za drogie.

I znowu wyjdzie na to, że to tylko anarchiści, feministki i wiecznie niezadowoleni związkowcy czegoś nie zrozumieli. Podczas "ogólnopolskiego święta", sprzedawanego coraz intensywniej wraz ze zbliżającą się datą rozpoczęcia rozgrywek, chcą w Poznaniu krzyczeć "Chleba zamiast igrzysk! ". Polskie malkontenctwo wyjdzie na wierzch, gdy na Polskę będą patrzyły oczy całej piłkarskiej Europy. Za 750 mln zł, które wydano na budowę stadionu na Euro 2012 , władze Poznania mogłyby przez następne dziesięć lat opłacać ponad 6 tys. miejsc w żłobkach - to jeden z argumentów, które przedstawiają w internecie organizatorzy demonstracji. [1] Nie mam już siły dyskutować o tym, czy eurokatastrofa stanie się faktem,  czy to jedynie kalumnie , a Euro2012 jest lub będzie dla Polski zbawieniem. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się jednak, że już niebawem powtarzać będziemy rozmówki portugalskie na temat przyszłości [polskich] euro-stadionów . Jedno jest pewne -- wesoło ...

Śródka Młyn

Jakiś czas temu trafiłem na artykuł-wywiad Jakuba Łukaszewskiego z poznańskiej Gazety, przeprowadzony z Markiem Nowakiem i Piotrem Luczysem. Linkująca tekst Ola Hac (od Joasi Erbel zresztą) napisała jedno: "Brzmi znajomo?". Owszem, brzmi -- od pierwszych słów. Brzmi aż nazbyt brutalnie znajomo, w związku z czym wszystkie całe 3 osoby, które przynajmniej zaznaczyły fakt zwrócenia uwagi na tekst przez naciśnięcie facebookowego "like" (oraz Ula Niziołek-Janiak, która "podzieliła się" tekstem u siebie), ograniczyli się do tego internetowego gestu, nie pisząc ani słowa. A przepraszam, będąc uczciwy zaznaczę -- Ula wypisała dwa zdania odnoszące się do [ zresztą sami zgadniecie czego ], pytając jak zwykle o rozwiązania * . Nikt nie odpisał. Żeby już nie męczyć, zacytuję wstępniak. Nawet bez zagadki, bo Łódź nazbyt dobrze zna powtarzające się hasła i umiejscowi je w przestrzeni miejskiej. - Miasto rzuciło hasło "Śródka dobrym miejscem dla artystów" i...

Łódź kreuje kontrowersje

Można by patetycznie zacząć -- stało się. Mamy nowe logo . Zdania jak zwykle będą podzielone, ale kiedyś już usłyszałem od osoby spoza Łodzi [kiedy wysłuchiwała jak zwykle zażartej dyskusji o sprawach istotnych jak zbawienie duszy od mąk piekielnych] że "czuje, że jest w Łodzi". Wtedy chodziło o felieton Tomasza Piątka " Nie Łódźmy się ". Przyznajmy się sami przed sobą, uwielbiamy dyskutować, a nowe logo jest do tego nie lada okazją. Szczególnie takie. Jeżeli logo ma wzbudzać emocje to można powiedzieć, że pierwszy jego plus mamy odhaczony. Możemy dyskutować, dlaczego nie ŁESK . Możemy. I jak znam życie znamy już motyw przewodni jutrzejszego spotkania w MS2  na Ogrodowej 19. Tylko Drodzy Moi, nad czym tutaj dyskutować? Owszem, mi też szkoda loga z ŁESK (tym bardziej, że nowa wersja loga "daleko od jabłoni nie upadła", co może być jej mocną lub słabą stroną, jak kto woli) -- ale klamka zapadła. Można drzeć szaty, można rozpaczać i bojkotować -- pytan...

Strategia Zarządzania Marką Łódź na lata 2010-2016 - subiektywnie

Trochę czasu minęło od prezentacji Strategii Marki Łódź przez DEMO Effective Launching w TOYA Studio . Wiele już też zostało napisane , także mój komentarz zostanie najpewniej jedynie subiektywnym uzupełnieniem tematu, wynikiem zbitki wniosków, jakie wyciągałem po rozmowach z wieloma osobami -- i jakie zamierzam nadal weryfikować. Ze spotkania sprzed kilku dni zrobiłem trochę notatek, którymi teraz na szczęście mogę się posiłkować i które wspomogą mnie w odtworzeniu przynajmniej zarysu tamtych wydarzeń. Już na samym początku wyraźnie było wskazane, że to, co zostanie zaprezentowane to dopiero początek długiej drogi, jaką musi przejść Łódź w celu wykreowania, wdrożenia oraz wypromowania swojej marki -- według jednej, spójnej strategii, której zdecydowanie Łodzi brakuje (wg przedstawionych na prezentacji danych z badań ankietowych, 65% ankietowanych spoza Łodzi nie ma z tym miastem żadnych skojarzeń...). Od kilku ładnych lat obserwujemy pewien trend, zgodnie z którym kolejne po...