Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą internet

Wehikuł czasu z Piotrkowskiej

Dla tych, którzy dzisiaj bali się panicznie, że ktoś przyćmi i zasłoni a inni zapomną o numerze 58 , mam dobrą nowinę. Bóg pokarał nas internetem. "80 proc. sklepów z ul. Piotrkowskiej nie chce pracować do godz. 20 - to wstępny wynik ankiety przeprowadzonej przez łódzki magistrat." Marcin Kwintkiewicz, Ankieta wśród kupców z Piotrkowskiej , 2003-09-24. "Na ośmiu przystankach Łódzkiego Tramwaju Regionalnego zrobiono podjazdy pod wysepki tramwajowe. Spowodowało to powstanie progów zwalniających. - To grozi wypadnięciem z jezdni! - mówią kierowcy. (...) Nie tylko wysepki zostały podniesione, ale również jezdnia w ich okolicach. Powstały progi wymuszające na kierowcach naciśnięcie na hamulec. - Niedługo nigdzie nie będzie można normalnie przejechać...". Piotr Wasiak, ŁTR utrudnieniem dla kierowców , 2008-07-02.

Post debatum (komentarze)

Wyjątkowo -- wpis zbiorczy. W poprzednim tekście, który zdarzyło mi się popełnić ( Post debatum ), w ostatnich jego słowach wyraziłem swoje zainteresowanie feedbackiem blogosfery (i szerzej -- społeczeństwa za pomocą platform komunikacji elektronicznej, głównie portali społecznościowych) na wydarzenia z 5 lutego, czyli spotkania "internautów" z Premierem Donaldem Tuskiem w Kancelarii Premiera. Wpisy oczywiście ukazało się stosunkowo szybko (siła internetu w praktyce), w większości także były zgodne w ocenie wydarzeń oraz skutków spotkania. Oczywiście lista poniższa będzie bardzo wybiórcza, bo na tak istotny dla społeczeństwa temat na pewno ukazały się dziesiątki, jeśli nie setki wpisów (przynajmniej takie jest moje wyobrażenie w tej kwestii, całości internetu jeszcze nie przeczytałem ;-) ). Jednak wybrałem wpisy -- w mojej ocenie -- warte przeczytania. Tym bardziej, że część z nich została sporządzona przez osoby, które były bezpośrednimi uczestnikami debaty (w realu, rzecz j...

Post debatum

Ufff. 3,5 godziny debaty, całość udało się prześledzić. Zgodnie ze słowami Maćka Budzicha całość dyskusji przenosi się teraz do sfery czysto wirtualnej (choć oczywiście deklaracje na temat woli kontynuacji debaty -- także w rzeczywistości niewirtualnej -- padły). Żeby zacząć trochę nie po polsku, zacznę od plusów -- czyli co (moim zdaniem) się udało i z czym wiążę pewne nadzieje na przyszłość. Po pierwsze deklaracja Premiera Tuska o wycofaniu się z pomysłu RSiUN (wspominałem już o nim w jednym z wcześniejszych wpisów z 20 stycznia Cenzury ci u nas dostatek ). Choćby dlatego warto było zorganizować to spotkanie i poświęcić swoje 3,5 godziny. Na razie jest to jedynie deklaracja (jak wiadomo, w przypadku Pana Premiera było już wiele takich), jednak wierzę, że środowisko internetowe -- które dzisiaj pokazało, że zorganizować się potrafi -- przypilnuje tego tematu. Po drugie pojawienie się pomysłu utworzenia specjalnej platformy (nie mylić z tą obywatelską), za pomocą której odbywać by s...

Bądź premium

Fakt, zdarzało mi się (ba, nawet nadal mi się zdarza ;-) ) pogrywać w gry z serii MMORPG czy MMOSG (no dobrze, raczej w te drugie). Pewnym fenomenem dotyczącym tych gier jest dla mnie kwestia wykupu kont premium , czyli jedna z najgłupszych form wydawania pieniędzy, jaka tylko przychodzi mi do głowy (z tym, że jeżeli ktoś wydaje, ktoś też musi zarobić -- także wyrazy uznania dla osób, które wykorzystując prosty mechanizm psychologiczny umiały się dorobić całkiem niezłych -- już nie wirtualnych -- środków finansowych). Dla osób mniej wtajemniczonych w specyfikę strategicznych gier on-line -- ich tematyka oraz stopień złożoności są różne: od prostego "chodzenia i łupania we wszystko, co się rusza" (vide Tibia ), po rozbudowywanie umiejętności swojej postaci przez walki i wypełnianie misji ( Knight Fight -- również niezbyt absorbujące psychicznie zajęcie, tylko layout zdecydowanie lepszy i mniej czasu pochłania ;-) ), po gry, w których dobra strategia może okazać się kluczem...